Co tu robi Amelia?

Na początku „Amelii” narrator opowiada o bohaterce: jak przyszła na świat, co było ważne, czego nie lubi, a co wręcz przeciwnie… I że lubi zanurzać palce w piasku, ziarnie, nasionach i innych tego typu sypkich przyjemnościach…  A ja wtedy  z a w s z e  myślę z radością, że mam to samo! Najpiękniej jest oczywiście – szkoda, że Amelia na to nie wpadła! – zanurzyć palce w trzymilimetrowych kryształkach Swarovskiego, tych przezroczystych, całkiem kryształowych, ani chłodnych, ani ostrych mimo podobieństwa  do kryształków lodu… Przyjemnie jest też trzymać je w dłoni, kiedy załamuje się w nich światło i nagle robią się różnokolorowe, chociaż ciągle przezroczyste…a na ścianie obok znienacka pojawiają się „zajączki” i malutkie tęcze. Wyzwalają w kobiecie poczucie wyjątkowości, luksusu, lekkości i przepychu…

paciorki 020